Dlaczego zostałem fizjoterapeutą? Moja historia


Udostępnij post:

Czasem moi pacjenci zadają mi pytanie:
„Dlaczego wybrał Pan właśnie fizjoterapię?”

To nie jest dla mnie tylko zawód — to coś znacznie więcej. To moja droga, która zaczęła się bardzo wcześnie i prowadziła przez różne etapy mojego życia — od bycia pacjentem, przez sport, aż po profesjonalną praktykę.

Moja pierwsza rehabilitacja — miałem 6 lat

Wszystko zaczęło się, gdy zdiagnozowano u mnie wadę postawy – okrągłe plecy. Trafiłem na rehabilitację i po raz pierwszy zetknąłem się z pracą fizjoterapeuty. To właśnie ten specjalista, który się mną wtedy opiekował, zasugerował moim rodzicom, by kontynuować pracę z ciałem na basenie. Tak zaczęła się moja wieloletnia przygoda z pływaniem.

10 lat pływania – sport, dyscyplina i zdrowie

Pływanie wciągnęło mnie na dobre. Trenowałem przez 10 lat, regularnie i z zaangażowaniem. Ten etap nauczył mnie nie tylko dbania o formę, ale również systematyczności, wytrwałości i szacunku do własnego ciała.

Od sportowca do ratownika

Po zakończeniu kariery pływackiej nie przestałem być związany z wodą. Dzięki zdobytym umiejętnościom zostałem ratownikiem wodnym już w szkole średniej. Zajmowałem się bezpieczeństwem innych i miałem kontakt z sytuacjami wymagającymi szybkiego działania i odpowiedzialności.

To doświadczenie bardzo wpłynęło na moje podejście do pracy z ludźmi — po raz pierwszy mogłem realnie pomagać innym w trudnych momentach.

Studia fizjoterapeutyczne i kolejne wyzwania

W trakcie studiów magisterskich pracowałem w hotelowym klubie fitness w charakterze instruktora pływania oraz ratownika wodnego. W tamtym okresie kameralny, ciepły basen, indywidualne zajęcia, które prowadziłem oraz całkiem niezłe jak na studenta zarobki wydawały się spełnieniem marzeń. Miałem większe ambicje, nie po to studiowałem, aby pozostać na basenie. Chciałem pomagać ludziom wracać do sprawności.

Z ciepłego basenu na Odział Rehabilitacji Neurologicznej

Po studiach szybko zorientowałem się, że fitness nie jest moim światem. Moja dalsza droga zawodowa zaprowadziła mnie do Centrum Kompleksowej Rehabilitacji w Konstancinie Jeziornej. W tym ośrodku stykałem się z wieloma pacjentami z różnorodnymi problemami zdrowotnymi a przede wszystkim miałem wszystko, czego młody fizjoterapeuta potrzebuje do rozwoju: świetną bazę, nowoczesny sprzęt ( między innymi egzoszkielet Ekso NR), mnóstwo pacjentów z różnorodnymi problemami zdrowotnymi, bardziej doświadczonych kolegów oraz ukochany przeze mnie basen. Od 2017 roku należałem do zespołu Oddziału Rehabilitacji Neurologicznej, do którego trafiały osoby ze świeżo zdiagnozowanymi chorobami i urazami układu nerwowego, najczęściej z przebytym udarem mózgu, stwardnieniem rozsianym, chorobą Parkinsona i wieloma innymi. Bardzo szybko na doświadczeniu moich podopiecznych przekonałem się, że odpowiednio prowadzona rehabilitacja może dawać niesamowite efekty, często przekraczające początkowe rokowania stawiane przez lekarzy. Przeżyłem w swojej karierze wiele pierwszych kroków.

Dlaczego rehabilitacja domowa?

Podczas pandemii Covid-19 moja droga zawodowa nieoczekiwanie przybrała inny wymiar. W związku ze wstrzymaniem przyjęć na oddział, trafiłem do oddziału zajmującego się rehabilitacją domową. Tu sytuacja jest zupełnie inna od tej na Oddziale Rehabilitacji Neurologicznej. W domowych warunkach, nie mając dostępnych specjalistycznych narzędzi, pionizatorów, elektrycznie regulowanych leżanek, egzoszkieletów czy rotorów, byłem zmuszony do podejmowania kreatywnych rozwiązań. Z niemałą dumą muszę stwierdzić, że w domowych warunkach da się przeprowadzić skuteczną terapię, bez wykorzystywania specjalistycznego sprzętu. Na moim blogu będę dzielić się tymi domowymi sposobami na adoptowany ruch, w przystępnych słowach będę tłumaczyć zawiłe medyczne terminy. Chcę docierać do osób, którzy zamierzają dokonać zmiany w swoim dotychczasowym funkcjonowaniu.

Co mnie napędza?

Największą satysfakcję daje mi realna poprawa jakości życia moich pacjentów.

Kiedy ktoś odzyskuje sprawność, wraca do aktywności i życia bez bólu — wiem, że to, co robię, ma sens.

Dlaczego zostałem fizjoterapeutą?

  • Bo sam przeszedłem drogę od pacjenta do terapeuty.
  • Bo wiem, co znaczy ograniczenie ruchowe i jak ważne jest jego odzyskanie.
  • Bo sport, ratownictwo i praca z ludźmi to moje naturalne środowisko.
  • Bo wierzę, że każdy zasługuje na profesjonalne, empatyczne i skuteczne wsparcie.

Jeśli szukasz fizjoterapii dopasowanej do Twoich potrzeb, bez stresu i pośpiechu — zapraszam do kontaktu.

Dodaj komentarz